Long

Polonez Long - prototypW 1982 roku (inne źródła podają, że trzy lata wcześniej) FSO stworzyło prototyp Poloneza noszącego miano Long (niektórzy uważają, że powstał też drugi prototyp w kolorze kakaowym). W stosunku do seryjnego egzemplarza tego auta, wydłużono płytę podłogową (wzmocnioną dwiema podłużnicami umieszczonymi pomiędzy osiami kół) oraz dach (auto miało 5120 mm długości i ważyło 1243 kg). Z zewnątrz poza długością auto różniło się od innych wersji trzecią parą drzwi a w kabinie zamontowano dwa dodatkowe fotele (łącznie na pokładzie byłó 8 miejsc). Podobnie jak z innymi prototypami Poloneza, losy Longa są do dziś dnia niejasne i zawiłe. Mówi się o tym, że powstały nawet trzy prototypy tego pojazdu, jednak bardziej prawdopodobną wersją jest ta mówiąca o jednym egzemplarzu. Legenda zasłyszana od pracowników FSO głosi, że fabryka zamierzała wyprodukować 49 takich pojazdów (po jednym dla każdego z dygnitarzy w każdym województwie). Podobno w FSO pojawili się nawet ważni członkowie partii aby zobaczyć ten prototyp i odbyć nim krótką przejażdżkę. Niestety na jednym z przejazdów kolejowych pod Warszawą Long najzwyczajniej w świecie…złamał się. Był to oczywiście jego koniec i nie było mowy o dalszych pracach nad prototypem. Kilka lat później na jednej z licytacji w FSO pojawił się on w ofercie (można to zobaczyć na zdjęciu zamieszczonym na tej stronie – skan ogłoszenia o licytacji). Niestety nie został kupiony i trafił na kolejną aukcję. Następnie słuch o nim zaginął na wiele lat. Na początku nowego tysiąclecia na wielu forach internetowych pojawiło się zdjęcie Poloneza Caro w wersji Long. Zostało ono jednak przyjęte przez miłośników klasycznych Polonezów z dużą nutką sceptyzmu i niedowierzania. Prawie wszyscy zgodnie stwierdzili, że jest to zwykła samoróbka a nie oryginalny Long przerobiony na Caro. Ciężko jednoznacznie stwierdzić czy mieli rację ale mnie osobiście wydaje się, że jest to jednak oryginał. Świadczyć o tym może podszybie charakterystyczne dla pierwszej wersji Poloneza (w Caro montowane było plastikowe) oraz wspomniane trzecie drzwi (są bliźniaczo podobne do tych z oryginalnego Longa – wątpie, żeby komuś metodą garażową w tamtych latach chciało się je aż tak dokładnie odwzorować). Na dodatek legenda o złamanym Longu na przejeździe kolejowym wydaje się bardzo prawdopodobna. Dlaczego? Moja znajoma która pod koniec lat 90tych była w Kętrzynie (gdzie zarejestrowany był Caro Long ze zdjęcia) wspomina, że auto jeździło na postoju taksówek a jej ojciec rozmawiał na temat tego samochodu z właścicielem. Ten natomiast w rozmowie powiedział, że auto ma wspawane szyny dla wzmocnienia karoserii i podwozia jednak nie przez niego – w takim stanie go kupił. Potwierdza to fakt, że samochód po szybkiej naprawie trafił na aukcję w FSO. Usiłowałem ustalić właściciela tego pojazdu. Okazało się, że prawie nikt w Kętrzynie o nim nigdy nie słyszał. Dziwne prawda? Nie wiem jak można było nie zauważyć wydłużonego Poloneza z dodatkową parą drzwi, stojącego na postoju taxi, ale mniejsza o to. W końcu udało mi się skontaktować z człowiekiem znającym jegomościa który tym pojazdem jeździł na taxi we wspomnianym mieście (a więc jednak prawda). Niestety okazało się, że poprzedni właściciel jest poza granicami w kraju a poza tym nie posiada już Longa. Jakby tego było mało dowiedziałem się, że auto kilka lat temu miało poważny wypadek i zostało oddane do kasacji. Szkoda, że tak skończył jeden z najciekawszych polskich prototypów ale czasu nie cofniemy. Na otarcie łez, dodam że po Longu nie pozostały jedynie stare fotografie ale i epizod w serialu ,,Białe Tango” – w jednym z odcinków uważny obserwator dostrzeże w tle białego Longa podjeżdżającego pod hotel…

P.S. https://www.facebook.com/PolonezJamnik/ – jedyna replika Poloneza Longa.

FSO Polonez Long - prototyp

4 Responses to Long

  1. maćko says:

    Widziałem w Warszawie Poloneza Longa, mógł być to rok około 1995. Kolor- biały lub kość słoniowa, nie pamiętam już niestety. Jeszcze wtedy istniał jakiś egzemplarz..

  2. Marcin Lorkowski says:

    W latach 81-82 osobiście widywałem (kilka razy) Longa w kolorze brązowym (standardowy kolor Poloneza) w Łodzi, miał winylowy dach. Trudno mi teraz ustalić kiedy to było, ale jestem skłonny twierdzić że razcej mógłbyć to 81.

    • admin says:

      Też słyszałem coś o brązowym, ale w życiu tego nie widziałem na oczy. Jeśli jest prawdą to o czym piszesz, to znaczyłoby, że Longi były dwa. Masz możliwość dowiedzieć się nieco więcej o tym egzemplarzu?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *